|
Wędkarstwo obsesyjne |
Niektóre formy wędkowania stają się nieledwie obsesją - broń Boże, nie w złym tego słowa znaczeniu. Na obsesję cierpią niewątpliwie zdeklarowani karpiarze. Ci, którzy sprzęt kompletują latami, którzy wiążą tak skoplikowane zestawy, że nie bardzo wiadomo, gdzie jest początek i koniec... Którzy na kulki proteinowe wydają majątek, na jedną rybę poświęcają cały urlop, a po kilku latach wszystko już mają karpiowe - karpiowe pudła, karpiowe fotele, karpiowe łóżka, karpiowe namioty, karpiowe podbieraki wielkości małego niewodu, karpiowe namioty i głowy oraz serca pełne karpiowych substancji... A łowcy salmonidów, pstrągarze i troćkiści, a ostatnio także łososiowcy? Wszak sami określają swoje wędkowanie "salmonellozą", czyli zakaźnym wręcz porażeniem łowieniem salmonidów. Ludzie z Krakowa jadą na ryby na pomorskie rzeki, ludzie ze Szczecina gdzieś nad Popradem marzną podczas głowatkowych wędrówek, zaś wędkarze z całej Polski co tydzień jeżdzą po sto i więcej kilometrów "za pstrągiem" swoim ukochanym. I dla takich szaleńców Bożych jest ten właśnie dział - odrębne kategorie dla karpiarzy i pstrągarzy i trzecia dla tych wszystkich, którzy mają inne, równie piękne wędkarskie obsesje. |
|
|
-
Inne obsesje wędkarskie
( 6 pozycji )
Nie tylko karpiarstwo i pstrągarstwo mają charakter obsesji (w dobrym znaczeniu tego słowa). Obsesyjnie łowią także liczni miłośnicy innych ryb i amatorzy wszystkich metod i technik wędkarskich. Są tacy co świata nie widzą poza drgającą szczytówką, tacy, którzy gotowi są ze spinningiem wejść w spodniobutach na środek Wisły, są tacy, którzy bez wyjazdu na skandynawskie szczupaki, ebrzańskie sumy, czy amazońskie payary nie wyobrażają sobie życia. Inni dzień bez wystruganego woblera uważają za zmarnowany, jeszcze inni mają wyrzuty sumienia, jeśli nie ukręcą muszki. Kolejny rodzaj świrów nie potrafi wieczora spędzić bez szwendania się po internetowych stronach wędkarskich lub zdobycia kolejnego drukowanego woluminu. I o takich skrajnych fascynatach - i dla nich - jest ten dział. To taka wucewujowa galeria ludzi, metod i spraw pozytywnie zakręconych. Działem opiekuje się Zespół.
-
Łowienie karpi
( 25 pozycji )
Najwięcej wortali w sieci powstało wokół łowienia karpi. Karpiarze mają także najwięcej na świecie wędkarskich czasopism specjalistycznych - no, może mogą się z nimi jeszcze równać łowcy bassów, ale to nas nie dotyczy. Karpiarze mają własne sklepy w sieci i w realu, mają własny język, który niełatwo zrozumieć nawet doświadczonym wędkarzom. Ten dział jest właśnie dla nich, ale pełni on dwojaką rolę - poza przytuliskiem dla łowców karpi ma także karpiarstwo przybliżać tym, których jeszcze obsesja ta nie poraziła i którzy ciekawi są specyficznych technik, sprzętu, sposobu myślenia o wodach, rybach i wędkach. Tym bardziej że z osiągnięć karpiarzy wiele elementów zostało zapożyczonych do "normalnego" wędkowania gruntowego. Działem opiekuje się Zespół.
-
Łowienie salmonidów
( 15 pozycji )
Zabawa sylwestrowa, strzelają korki od szampana, umoczone wargi w trunku, buzi żonie, buzi dzieciom i jazda na parking, gdzie już od paru godzin zapakowane są trociowe manele. Po 7 godzinach jazdy ląduje się na moście w Kwakówku i bez zjadania kanapek gna nad Słupię i rzuca, rzuca, rzuca... Czy to normalne? A polowanie na głowacicę, to wyczekiwania na najobrzydliwszą pogodę, na wiatry, śniegi, pluchy - i znów kilkaset kilometrów w aucie czy pociągu. A pstrągi? Też wartiacja! Ale, oprócz saleństwa, łowienie ryb łososiowatych, to ogromna wiedza, wieloletnie doświadczenie, niesamowita znajomość wody (w tym wodnej i przywodnej przyrody, nawet z łacińską systematyką). To odpowiedni sprzęt, odpowiednie techniki połowu, przynętowa mistyka i misteria zachowań nad rzekami, rzekami, strumieniami. Dział ten przeznaczony jest dla zaawansowanych już "salmonidasów", jak i dla tych, którzy przygodę z łosośkami dopiero chcą zacząć. Działem opiekuje się Zespół.
-
Łowienie w morzu
( 58 pozycji )
Łowienie w morzu staje się z roku na rok coraz bardziej popularne, jednak wciąż nie dopracowało się - poza relacjami z wypraw - własnego piśmiennictwa w internecie. Wciąż zresztą traktowane jest marginalnie także w wędkarskiej prasie. Chcemy to zmienić, zakładając ten dział na prawach kategorii wydzielonej. Bałtyk wcale nie jest najgorszym miejscem dla wędkarzy - można łowić z kutra, z własnej łodzi, ba, nawet latem z pontonu. Można także łowić z plaży, w portach, w ujściach rzek, w zalewach, w których woda słona miesza się ze słodką. Ludzie z Wybrzeża tak już właśnie robią, na kutrach spotkać można wędkarzy z całej Polski, latem coraz więcej urlopowiczów zabiera ze sobą wędki. Artykuły z tego działu mają przybliżyć polskim wędkarzom morze, ryby w nim pływające oraz opowiedzieć, jak sięgać wędką po jego bogactwa. Działem opiekuje się Michał Felcyn *zed*.
|
|
|
|
|