|
Na 3 tygodnie wcześniej pojechaliśmy takiej wyspy szukać. Nie jest to łatwa sprawa, bo miejsce na 3. dobowe spotkanie musi spełniać wiele kryteriów. Główne to wielkość, zadrzewienie, obecność miejsc atrakcyjnych wędkarsko (wielu z nas weźmie ze sobą sprzęt), możliwość bezpiecznego wypakowania bagaży, załadowania ich i parkowania pojazdów. Wierzcie mi, nie jest to łatwa sprawa i gdyby nie pomoc naszych użytkowników wybór byłby trudny.
Tym razem w organizację zaangażowali się nasi kujawsko-pomorscy przyjaciele. Romek Wesołowski (erwin) oraz znany ze spotkań WCWI Rysiek, współwłaściciel winiarni na toruńskiej starówce. Pierwszy namierzył "logiczną" wyspę i zrobił wstępny rekonesans, drugi wyposażył nas w łódź z silnikiem i echosondą, żebyśmy nie musieli tachać na jedną, rozpoznawczą noc okrętu flagowego WCWI – Śmiganta.
Rozpoznanie zaplanowaliśmy z Argrabim na początek lipca, a naszym punktem startowym była Nieszawa. Rysiek dostarczył nas i łódź do nieszawskiej przeprawy promowej, a tam już przejął nas Roman.

Na początku nie obyło się bez problemów, nie mogliśmy po zimie uruchomić silnika. Z technicznego punktu widzenia sprawa beznadziejna, choć w silniku tej klasy niewiele może się popsuć. Argrabi po kilkuset rozruchach cięgłem mógłby zostać olimpijczykiem w rzucie młotem, faktem jednak jest, że gdyby nie pomoc Romka do tej pory oglądalibyśmy wschody i zachody słońca i kolejny kurs nieszawskiego promu.


Po 3 godzinach, wielokrotnym wykręcaniu świec, zmianie paliwa i innych atrakcjach wyruszyliśmy we trzech w górę rzeki, w kierunku wyspy namierzonej przez Romka.

W sumie leży ona niedaleko Nieszawy (i dobrze), na 698 km Wisły, więc raptem płynęliśmy pół godziny. Z daleka wyglądała nieźle, choć w duchu obawiałem się, że nie spełni większości naszych wymagań. Przy północnym (właściwie północno-zachodnim) brzegu wyspy, z zamiarem spędzenia nocy kotwiczyła załoga jachciku, zapewne w drodze nad morze, albo na inne szerokie wody.

Nie zatrzymywaliśmy się na dłużej, choć jak to zwykle bywa wymieniliśmy przeciągłe spojrzenia z nocującą rodziną, my głównie dlatego, że kabinówka nazywała się "Moja krwawica", co zresztą dość sugestywnie namalowano na jej burcie. Nietuzinkowa, ciekawa nazwa.

Przybiliśmy do wyspy, pierwsze oceny... jest w połowie zakrzaczona, ale zauważyliśmy co najmniej 2 miejsca na rozbicie namiotów. Drewnianego paliwa na pewno wystarczy, poza tym krzaki rzucają cień (a ma być upalnie) i posłużą do wybudowania w pewnej odległości znanego, ustronnego miejsca (póki co, to co nas "bolało" zrobiliśmy bez nadmiernych ceregieli).

Już ze szczytu i drugiego brzegu wyspy zaobserwowaliśmy ciekawe miejsca do praktycznie każdej wędkarskiej metody. Były więc przelewy, pozrywane faszynowe opaski, zastoiska, skarpy i pozalewane główki. Były "kwantylówki" i sumowe dziury, były muchowe przestrzenie i nawisy nadbrzeżnych krzewów, w sam raz do spinningu. Jednym słowem, miejscówki dla każdego. Nie widzę większego sensu ich opisywać, bo sprawdzimy je sami (zabraliśmy z Argrabim po lekkim spinningu i gruntóweczce), a co ważniejsze pomierzymy wyspę wokoło echosondą (też pożyczoną od Ryśka). Póki co, kilka zdjęć tych właśnie stanowisk.




Na elektronicznym echu znaleźliśmy miejsca z wodą głęboką na 4 i 5 metrów (przy weekendowym stanie wody), choć większość wyspy otaczają izobaty na głębokości od 1-1,5. Niezmiennie są to jednak ciągle ciekawe ostoje ryb, bo w nurcie pełno było wszelkiego rodzaju gałęzi, kamieni i łach (jak to na Wiśle).

Po opłynięciu wyspy odstawiliśmy Romana do Nieszawy i sami wróciliśmy na nocleg na wyspie. Niewiele zostało już dnia, rozpaliliśmy ognisko, rozbiliśmy namiot, zjedliśmy posiłek i przygotowaliśmy gruntówki.

Zmierzch szybko nas dogonił, Rzeka ożyła, tu leszczyki, tam sumek, od czasu do czasu chlapnął boleń, zakotłował sandacz – sądziliśmy wtedy, że noc może być ciekawa.

Taka nie była, bo raptem przez całą noc z pęczka rosówek i białych robaków ubyło może ze dwie sztuki. Ryby spławiały się bardzo długo, ale my, bez nęcenia, licząc na szczęśliwy traf, a i umęczeni zmaganiami z podróżą, silnikiem i przygodami praktycznie odpuściliśmy wędkarskie tematy.

O 2 obudziło mnie niezłe sumowe tąpnięcie (niestety w wodzie, a nie na wędce), po tym przysnąłem na następne 2 godziny. Wstaliśmy prawie równocześnie tuż przed 4. Obudziły nas wrzaski mew. Przez moment czułem się jakbym zapił gdzieś na dancingu i obudził się na plaży w Międzyzdrojach :) Zresztą Artur też był nieco zdziwiony wrzaskliwością ptaków. Po krótkim spacerze okazało się, że wyspa to miejsce lęgowe śmieszek, i choć kończą już okres prokreacji to niedobitki z młodymi wciąż okupują wyspę (później dowiedzieliśmy się, że miejscowi nazywają wyspę "ptasią"). Sądzę, że akurat na Urodziny nie będzie po nich śladu, bo za wyjątkiem takiego malucha większość młodych już krążyła nad wodą z rodzicami.

Jak to w koloniach lęgowych bywa, znaleźliśmy też sporo gniazd ze starymi, niezalężonymi lub wychłodzonymi jajami. Niektóre na pewno nie były mewie. Ciekawe, kto rozpozna do jakiego należą gatunku?

Zresztą wokoło przyroda tętniła życiem. Nie tylko ptaki, ale i wszelkiej maści owadów (nie zapomnijcie o środkach odstraszających komary!), a także nieco większej zwierzyny było pod dostatkiem.

Do 9 uganialiśmy się ze spinningiem na przelewach, ale już nie było słychać ani ryb, ani my nie popisaliśmy się jakimkolwiek zacięciem. O 10 było już tak gorąco, że temat odpuściliśmy (zresztą ryby także). Zwinęliśmy obóz i zostawiliśmy naszą wyspę na 3 tygodnie. Odpłynęliśmy do Torunia, po drodze naturalnie obławiając co ciekawsze miejsca.

Po drodze spotkaliśmy bardzo dużo wędkarzy (była niedziela), niestety nikt z nich nie mógł pochwalić się rybą, a wędki stały jak zaczarowane. Bez wyjątku, także spotkany po drodze Roman z kolegą nie mogli nie narzekać na brania. Ryby przestały żerować w całej Wiśle.


Dopłynęliśmy do 728 km, tam zabrał nas Rysiek z Witkiem (stefanem), który przyjechał do niego na mundialowe rozgrywki. Rodzinnie "podebrali" nas z wody i o 17 rozjechaliśmy się do domów. Przy okazji, podczas całego spływu (prawie 40 km) nie zauważyliśmy już żadnej wyspy, więc w następnym roku, trzeba będzie zmienić diametralnie lokalizację, może jest coś poniżej Torunia?


Teraz to co najważniejsze, czyli kilka ważnych informacji dotyczących Urodzin. Dojazd do wyspy jest stosunkowo prosty. Ci, którzy zamierzają nas odwiedzić ze wschodniej Polski powinni kierować się na Włocławek (droga 67) lub Toruń (krajowa 10). Nie przejeżdżają przez Wisłę, ale tuż przed nią z trasy toruńskiej dojeżdżają do Lipna i zmieniają kierunek na Włocławek. Jadący od strony Włocławka także kierują się na Lipno, ale zarówno jedni jak i drudzy jadą do Bobrownik. Dojeżdżający z lewego brzegu Wisły muszą przejechać jakimś mostem przez rzekę (Toruń, Włocławek, Płock itd.), a później poszukać dojazdu do Lipna i Bobrownik. Poniżej mapa poglądowa.

Przy tablicy "Koniec" Bobrownik po stronie Wisły znajduje się niebieski budynek oczyszczalni ścieków, widać go z drogi, za nim jest nieduży lasek graniczący z posesją p. Ciesielskich, gospodyni zgodziła się na przechowanie naszych samochodów na terenie gospodarstwa. Kierujcie się jednak na oczyszczalnię, także prostopadle do niej jest dogodny dojazd do zerwanej główki i małej polany.

Tam, do samej Wisły można podwieźć i wypakować bagaże, po czym zawiadomić nas o przyjeździe. Tradycyjnie organizatorzy zapewniają podwózkę, choć kto wie, czy tym razem nie w nieco ekstremalnych pozycjach ;)

Na wyspie będziemy od czwartku, więc chętnych zapraszamy już od późnego, czwartkowego popołudnia. Jak zwykle, urodziny obchodzimy do niedzieli (23 lipca) włącznie. Jeśli weźmiecie wędki i zamierzacie ich używać, a także jesteście spoza okręgu toruńskiego lub płocko-włocławskiego, należy uiścić opłatę. Chyba najłatwiej okresowe (2-3 dniową), które wynoszą w przypadku okręgu płocko-włocławskiego (czyli tego, w którego gestii leży wyspa) 5 zł za dzień wędkowania dla wędkarzy zrzeszonych oraz 15 zł dla niezrzeszonych (namiary na konto: 60 1240 3389 1111 0000 3010 5751, PZW Okręg Płocko-Włocławski, ul. Sienkiewicza 15, Włocławek 87-800). Jak wiadomo na dowodzie wpłaty powinna być wpisana data okresu, za który zostało opłacone.

O zaprowiantowaniu i noclegach myślicie we własnym zakresie (naturalnie w grę wchodzą namioty, bo niczego innego na wyspę nie przytaszczymy). Naturalnie, jak to bywało w ubiegłych latach w obozie stanie serwerownia, czyli namiot admiński (harcerska szóstka) i jeśli ktoś namiotu zapomni, przygarniemy (dysku w nocy kasować nie będziemy ;)! Poza tym admini przygotują wspólny posiłek (jeszcze nie wiadomo co, bo zależy od liczby chętnych, wiadomo kiedy - w sobotę). Ostatni rzut obiektywu na Urodzinową wyspę...

Jeśli macie jakieś pytania proszę pisać je w komentarzach, tak jak i gotowość przyjazdu z podaniem liczby osób. Najlepiej też, abyście podawali czy jedziecie sami, czy macie jeszcze wolne miejsce w samochodzie, może ktoś się z Wami zabierze po drodze?
Czekamy zatem na konkretne decyzje i wspólne Urodziny.
W imieniu organizatorów – TJ
PS. Dziękuję Ryśkowi, Romkowi i Witkowi za wszelką i ogromną pomoc w organizacji rekonesansu i Urodzin, także ich rodzinom, bo wyrwaliśmy ich z domu na ładnych parę godzin. Do zobaczenia nad Wisłą!
PS2. Zdjęcia są słabej jakości, bo chciałem je szybko umieścić w relacji, stąd skanowałem z negatywów na lichym skanerze (profi gwarantowali zrobić dopiero na piątek), ale mam nadzieję, że to co ważne na nich widać? Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze. Prosze zaloguj się i dodaj komentarz. |
Przedurodzinowy rekonesans i ważne infor Dodane przez kwantyl w dniu - 2006-07-05 10:18:29 Oczywiście zgłaszam się, jeszcze nie jestem pewien kiedy (chodzą mi głupie myśli o czwartku), ale to sprecyzuję po powrocie z urlopu, czyli za jakieś 10 dni. Generalnie podoba mi się bardzo (jak zawsze z resztą), oprócz tego długiego zwierzątka - NIE CIEPRIĘ GADZIN | Przedurodzinowy rekonesans i ważne infor Dodane przez korsarz w dniu - 2006-07-05 10:27:05 Korsarzowie przybędą niezawodnie | Przedurodzinowy rekonesans i ważne infor Dodane przez nalejlama w dniu - 2006-07-05 10:28:51 Postaram się przybyc... | Przedurodzinowy rekonesans i ważne infor Dodane przez korsarz w dniu - 2006-07-05 10:31:07 Co znaczy postaram? | Przedurodzinowy rekonesans i ważne infor Dodane przez artur w dniu - 2006-07-05 10:31:36 Wstępnie się piszę, gadziny też mogą być, wyłapiemy je i ubijemy mięso zjemy pieczone nad ogniskiem a skórki na torebki, buty czy inną galanterią przerobimy     | Przedurodzinowy rekonesans i ważne infor Dodane przez stefan w dniu - 2006-07-05 10:59:06 Stefany się meldują. Niestety, prawdopodobnie dopiero w sobotę raniutko | Przedurodzinowy rekonesans i ważne infor Dodane przez isabell2809 w dniu - 2006-07-05 11:02:53 Na 99,99% będę + Kartofel. Będziemy jeśli dożyjemy. Ze względu na zeszłoroczne przygody z namiotem nie odważę się po raz drugi ryzykować noclegu pod chmurką i uprzejmnie proszę o miejsce do spania w serwerowni. Dla mnie i dla Rudego. Gadziny mi nie przeszkadzają. Artur - w takim razie proszę o pokrowiec na wędki, etui na okulary i obrożę dla Heńka z wężowej skóry! | Przedurodzinowy rekonesans i ważne infor Dodane przez mk w dniu - 2006-07-05 13:43:20 Bede na pewno. Nie wiem jeszcze kiedy dotre, najchetniej juz w czwartek, w najgorszym razie w piatek. | Przedurodzinowy rekonesans i ważne infor Dodane przez Jacek w dniu - 2006-07-05 14:26:14 No, jakby mnie mogło nie być... Bedę na pewno, aczkolwiek... ktoś mnie tam przywiezie ale szukam kogoś, kto mnie odwiezie do Warszawy po zakończonej imprezie. Jeśli nie znajdę podwody na drogę powrotną, to być może zrezygnować mi przyjdzie... | Przedurodzinowy rekonesans i ważne infor Dodane przez nalejlama w dniu - 2006-07-05 14:34:57 Jacku, w razie czego zostawie Ci Śmiganta.. Jakies 4-5 dni i powinienes do Wawy dopłynąć.. | Przedurodzinowy rekonesans i ważne infor Dodane przez novis w dniu - 2006-07-05 20:32:13 Wszystko wskazuje na to, że przedstawicielstwo z Łodzi w postaci Wieszaka i Novisa zawita na tą imprezkę!!! | Przedurodzinowy rekonesans i ważne infor Dodane przez yelcyn w dniu - 2006-07-05 23:23:55 Zrobię wszystko aby być! Wprawdzie ode mnie to taki mały kawałeczek drogi,ale to nie problem. Główny problem to dwie Ewy.... Jedna jest szefową w domu, druga jest szefową w pracy i MUSI mi dać urlop na piątek. Będę jechał przez Częstochowę i Łódź. Jak ktoś chętny to serdecznie zapraszam, szczególnie chętnie ktoś z namiotem, gdyż takowego nie posiadam... | Przedurodzinowy rekonesans i ważne infor Dodane przez nalejlama w dniu - 2006-07-06 07:40:06 Jeszcze troche o okolicy (tak na zachętę): Wyspa położona jest na starej główce, której jeden fragment łączy ją z brzegiem (od biedy mozna się po śliskich kamieniach i rwącej wodzie przedostać na brzeg).. Z drugiej strony wychodzi trochę na wodę (to taka mała wysepeczka na zdjęciu z zachodem słońca).. Od lewego czoła wyspy do końca przelewu ciągnie się rynienka około 2 m (przy czole wyspu nawet 3 m)... Przed wyspą (jakies 50 metrów) jest stara, poprzerywana główka z kilkoma kamiennymi wysepkami (na jej fragmencie od brzegu widac wedkarzy). Na napływie średnia głębokość około 1,5-2 metrów, ponizej przelewu około 3 m (choć schodzi w kilku miejscach do 4,5 - 5 metrów).. Jeszce kawałek w górę jest kolejna stara, poprzerywana główka, jednak tam jest juz wolniejszy nurt i płytsze miejsca.. A okolice brzegu to typowe wody "jeziorowe" - średnia głębokość około 1-1,5 metra, porośnięte grążelami i inną roslinnością, lekko zamulone (aczkolwiek pychowe wiosło nie wchodzi "jak w masło").. Poniżej wyspy jest kilka przelewów zlokalizowanych prawie na środku rzeki.. Z brzegu nie ma do nich dostępu.. Na samym czole i dole wyspy są niewielkie przykosy (około 1 metra).. Z ciekawostek na przeciwległym brzegu Rzeki jest burta długosci około 1,5 km ze srednia głębokoscią 3,5 - 4 metrów. W jej końcowym odcinku jest kilka przelewów, przed którymi wypłyca się do 2,5 - 3 metrów. Dodatkowo od czoła wyspy po przekątnej do przeciwległego brzegu na szerokosci jakichś 150 metrów płynie główny nurt Wisły.... A w Bobrownikach sa ruiny starego zamku krzyzackiego .. Troche o nim tutaj | Przedurodzinowy rekonesans i ważne infor Dodane przez Omero w dniu - 2006-07-06 12:26:40 Wygląda na to, że się pojawię . Grzegorzu, jeśli będzie jechał przez Łódź, to znaczy, że i pewnie przez Sochaczew. Jeśli będziesz miał ochotę, to zajrzyj do domku Omero . Namiot posiadam, wprawdzie niedużą dwójkę, ale jakoś się zmieścimy. W razie co, możemy spać na zmianę . Na 100 % będę wiedział w połowie przyszłego tygodnia i wówczas skontaktuję się z Tobą. | Przedurodzinowy rekonesans i ważne infor Dodane przez nalejlama w dniu - 2006-07-06 12:30:30 Sławku, krajowa jedynka (na odcinku Łódź - Włocławek) chyba nie przez Sochaczew goni??? | Przedurodzinowy rekonesans i ważne infor Dodane przez Omero w dniu - 2006-07-06 12:32:25 Oj tam czepiasz się ! To tylko kawałeczek w bok . | Przedurodzinowy rekonesans i ważne infor Dodane przez Blanek w dniu - 2006-07-06 15:48:45 Wszystko wskazuje, że jestem w piątek do niedzieli +1 | Przedurodzinowy rekonesans i ważne infor Dodane przez gemba w dniu - 2006-07-06 18:00:08 Jak wszystko poukłada się w dobrą stronę to pojawię się na wyspie świętować V urodziny WCWI w piątek wieczorem. Życie i szefostwo rozdrażnione sezonem ogórkowym zadecyduje czy uda mi się być... | Przedurodzinowy rekonesans i ważne infor Dodane przez yelcyn w dniu - 2006-07-06 21:43:54 Omero: to trzymam kciuki, żeby nam się udało wyrwać! Nie napisałem jeszcze najgorszego... strasznie chrapię... i to spanie na zmianę, kto wie... może mnie wyrzucisz szybko z namiotu P.S. Bardzo lubie skoki w bok! Oczywiście myślę o skoku z 1-dynki do Sochaczewa  | Przedurodzinowy rekonesans i ważne infor Dodane przez yelcyn w dniu - 2006-07-06 21:49:30 Omero: zapomniałem dodać, że wszystkie namiary na mnie znajdziesz w wizytówce | Przedurodzinowy rekonesans i ważne infor Dodane przez glotox w dniu - 2006-07-06 22:29:53 Jadę nie jadę oto jest pytanie na które jeszcze dzisiaj nie znam odpowiedzi | Przedurodzinowy rekonesans i ważne infor Dodane przez Blanek w dniu - 2006-07-06 23:00:42 Jak w serwerowni jest miejsce to weźcie mnie pod uwagę, jak nie to będę coś rzeźbił na miejscu | Przedurodzinowy rekonesans i ważne infor Dodane przez Mekamil w dniu - 2006-07-06 23:51:49 Cytat do skomentowania:
Wszystko wskazuje na to, że przedstawicielstwo z Łodzi w postaci Wieszaka i Novisa zawita na tą imprezkę!!! Po dzisiejszej naradzie wszystko wskazuje na to, że nie będzie to już łódzkie przedstawicielstwo, a raczej całkiem silna łódzka grupa  | Przedurodzinowa lista obecnosci Dodane przez nalejlama w dniu - 2006-07-17 13:39:58 Jak na razie (stan na 16.06) swój udział zapowiedzieli: kwantyl, Korsarz i Kasia Stefan i Dorota rrysiek i Iwona artur vel sołtys mk Jacek wieszak novis mekamil yelcyn omero blanek +1 gemba hubertus bartsiedlce kot_bury glotox scroodge koledzy z Jerkbait.pl (rognis_oko, remek) _______ TJ Erwin Argrabi
| Przedurodzinowy rekonesans i ważne infor Dodane przez Blanek w dniu - 2006-07-08 16:02:30 Odwołuje serwerownię jak ślimaczek przybędę z własnym domkiem | Przedurodzinowy rekonesans i ważne infor Dodane przez Kuba w dniu - 2006-07-08 23:12:22 Czy takich lodzi jak na zdjeciu (lub innych, wiekszych) jest tam skad wypozyczyc? Mam wrazenie, ze trzeba by poszukac jakichs wiekszych glebi w najblizszej okolicy. Ale to juz niech sie autochton wypowie | Przedurodzinowy rekonesans i ważne infor Dodane przez Hubertus w dniu - 2006-07-09 13:02:08 prosze dodac do wypadowej ekipy kolejnego reprezentanta miasta Łodzi, czyli moja skromna osobe | Przedurodzinowy rekonesans i ważne infor Dodane przez bartsiedlce w dniu - 2006-07-11 21:42:28 Jestem w piątek wieczorem, w aucie przywiozę Sołtysa i Kota. A ambrozji kropelka zmieści się do bagażnika. Do zobaczenia!! | Przedurodzinowy rekonesans i ważne infor Dodane przez gemba w dniu - 2006-07-11 23:56:24 Bart już nie mogę się doczekać by spróbować cud maliny zalewanej %. Owoce dojrzewają czas zbiorów i domowej manufaktury się zbliża, może zaliczę jakąś lekcję nalewkowej alchemii. Kto nie próbował wcześniej niech żałuje... | Przedurodzinowy rekonesans i ważne infor Dodane przez bartsiedlce w dniu - 2006-07-13 21:20:59 Gemba! Specjalnie dla Ciebie przywiozę kilka sprzwdzonych przepisów, a kto jeszcze będzie miał ochotę coś przyrządzić, musi później podzielić się efektami. Miło, że spotkam tylu znajomych i nieznajomych z realu. Już nie mogę się doczekać. | Urodziny - do organizatorów Dodane przez bogdan.kwi w dniu - 2006-07-17 16:40:38 Proszę o kontakt kogoś z organizatorów urodzin. podaję swój adres: bogdan.kwi@wp.pl Pozdrawiam Bogdan SWI | Przedurodzinowy rekonesans i ważne infor Dodane przez nalejlama w dniu - 2006-07-18 07:54:15 Proszę o kontakt kogoś z organizatorów urodzin. Każdy z organizatorów (TJ, Erwin lub ja) ma swój adres e-mail.. Mozna także wysłać Prywatną Wiadomość .. Albo przez gg sie skontaktować. Namiary w wizytówkach
| Przedurodzinowy rekonesans i ważne informacje Dodane przez gemba w dniu - 2006-07-20 18:19:07 Niestety, jestem sam w pracy, terminy i szef gonią, a doba ma tylko 24 godziny. Z przykrością muszę stwierdzić, że braknie mnie na urodzinowej wyspie. Nie pozostaje nic innego jak pożyczyć uczestnikom udanej zabawy i przepraszam. Do zobaczenia przy innej okazji. |
Powered by AkoComment 2.0! |